20100601

on my wishlist: packable shopper marc by marc jacobs


simple, chic and capacious.
perfect

6 comments:

  1. mam takie dziwne pytanie, które nurtuje mnie juz od dawnien dawna, za kazdym razem jak wchodze na twojego bloga:)
    otoz, czy nie szkoda ci wydawać tyle kasy na ciuchy? ja np. wolę sobie odkładać i zbierać na cos fajnego np. bilet do delhi/nyc:) w zeszłym roku byłam w australii tylko dlatego, ze nie kupowalam zadnych ubran powyzej 100zl(;
    tak wiec moje pytanie brzmi: nie jest ci żal?

    pozdrawiam i czekam na odpowiedź;)

    ReplyDelete
  2. O, musze sprawdzic czy mają ją w sklepie M by MJ w San Francisco...

    ReplyDelete
  3. a ja mam pytanie dotyczące Twojej pracy jako stylistki- bazujesz głównie na swoich ubraniach czy wypożyczasz je ze sklepów? jeśli je wypożyczasz tak to na jakich zasadach?

    ReplyDelete
  4. ten sam model (krój) w innej wersji, czerwonej z nadrukiem kosztuje w przeliczeniu na pln bodajże koło 230 zł w netaporter (może coś pokręciłem)

    ReplyDelete
  5. ale wkurzają mnie takie komentarze typu "czy ci nie żal?" albo "skąd masz tyle pieniędzy?". może ma na ciuchy i na wycieczki? to sprawa autorki bloga. a jeśli tak, to tylko dobrze dla niej i niech korzysta z życia. cieszę się, że widzę tu ciuchy A. Wanga, a nie kolejną ścierę z H&M, jak na całej masie innych blogów

    ReplyDelete
  6. może całej tej masy nie stać na Wanga, chyba nie ich wina. Nie wnikam w sprawy finansowe autorki bloga, ale nosząc ścierwa z hm też można wyglądać dobrze, a nawet lepiej niż nosząc cały asortyment netaporter np. denerwuje mnie takie gadanie po prostu.

    ReplyDelete