20100224

back to real life...

Omg, these 5 days have passed to quickly. 


I can't believe Fashion Week is over...
Tommorow evening I'll be heading home, but first, it's time to do some shopping !
Today I've finally bought that slouchy, baby pink Unique sweater dress, it's so comfy that I could use it as my pyjama :) Love that yellow zippper collar and big pockets.  It's just perfect !
I'm sorry I didn't upload any pictures during these days, but my notebook died  after 2 days as I've taken just one part of the charger with me ( I know, I'm realy smart ) and I didn't have any other memory card reader  with me.
But I promise to post something soon, hopefully on friday. 
Some of them can be found here if you're following me on twitter as I tried to upload something everyday.


Today was amazing !
First, in the morning there was the sequin pyjama chic at Ashish, then Krystof Strozyna presentation and at 4 pm the most anticipated show this week: Burberry Prorsum !
Ok, I can honestly tell that I will have to review the whole collection on the internet later as I was so disturbed by the famous celebrity crowd that I was hardly looking at the runway.
But how couldn't I ?
Anna Wintour, Carine Roitfeld, Joy ZeeMary-Kate Olsen, Luke Pritchard and the rest of The Kooks, Geoge Craig with his One Night Only band mates, Rachel Zoe, Kristen Stewart, Kate Hudson, Olivia Palermo... I could go on and on...
But back to fashion.
New item on my wishlist ? Shearling jacket !


And at the end of the day I headed to Sommerset House for  Eun Jeong. Nice tattoo-like socks and tights.


Now I just have to pack and maybe I will find time to do more shopping tomorrow.
Apart from the shearling coat, I'm also craving for a perfect grey maxi dress, basic white tank tops, baby pink ballet pumps ( maybe embelished ones like these ) and sandal clogs.


I love the fact that everyone here looks so nice, but some people are trying too hard or maybe just  blindly following others ? 
If I see one more person wearing:
striped shirt
green parka
dotted tights
flowerprint dress/skirt
faux fur
boots/ dr.martnes / black peeptoe wedges
bowler hat
cheap zipper sandals from h&m
chanel-esque bag
studs
sequins
lace  or
backpack


I will instantly kill her. Or him.




Please people,  get more creative  !








love ,


ps: big thanks for my amazing London host 
love you so much Ig !





16 comments:

  1. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  2. what about ur amazing host? :)

    ReplyDelete
  3. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  4. To co my mamy nosić?? Jeśli wszystko jest na Twojej liście do wystrzelania :P

    ReplyDelete
  5. zazdroszczę! najbardziej burberry prorsum. mogłabyś opisać w następnym poście lub komentarzu jak to się stało, że byłaś na tylu pokazach na fashion week?

    ReplyDelete
  6. Tylko czemu w takim razie te rzeczy z Twojej listy do wystrzelenia, wystepuja/wystepowaly na Twoich zdjeciach lub listach must have? :)

    ReplyDelete
  7. zdaje się,że i w Twojej szafie jest mnóstwo rzeczy z kategorii tych,na które już nie możesz patrzeć,a jeszcze niedawno były przez Ciebie przedstawiane w ochach i achach na blogu. A skoro tak,to w czym można chodzić? Chyba pora zacząć biegać po ulicach nago.
    Mnie osobiście żadna z tych rzeczy nie razi. Bardzo lubię Twojego bloga i często tu zaglądam,bo podoba mi się to,co robisz,ale stwierdzenie,że zabijesz kogoś,kto będzie nosił którąś z wyżej wymienionych rzeczy,jest mocno przesadzone. Musiałabyś wystrzelać z połowę ludności ;)

    ReplyDelete
  8. duuude,

    przeciez to była I R O N I A
    zarcik
    po prostu chcialam wam powiedziec jak bardzo jestem zirytowana ze 90% ludzi, nawet w londynie, wyglada tak samo.

    i zachecic do wlasnych, nieszablonowych pomyslow, a nie kogos tu obrazac.

    i nie mowie ze nie nosilam tych rzeczy. i ze nie bede. przepraszam jezeli kogokolwiek obrazilam ;)

    ReplyDelete
  9. areta ile masz lat ??

    ReplyDelete
  10. heeeej, lista jest świetna. co prawda część elementów zawiera moja szafa,ale muszę przyznać,że to jest straszne kiedy pod koniec jakiegos sezonu wszyscy wymęczają pewne trendy. do zrzygania normalnie.
    no i ponawiam pytanie majki: co robisz,ze wylądowałaś na fashion weeku?ciekawość mnie zżera:).
    pzdr.

    ReplyDelete
  11. ja mam dość wet looków. jak zobaczę jeszcze kogoś w wetlookach to padnę

    ReplyDelete
  12. Burberry! I to jeszcze z kręcącym się gdzieś Georgem Craig'em - marzenie.
    Co do listy do wystrzelania, doskonale rozumiem :)

    ReplyDelete
  13. magdaleno/katarzyno, jesteście słodkie. <3
    ps, areto, kiedy jedziesz na fw paryski? ;f

    ReplyDelete
  14. you forgot to mention zippers on your not-to-wear list dudette

    ReplyDelete
  15. "nawet w Londynie"

    HAHA

    dziewczyno, nie wiedzialas, ze 90% Brytyjek ubiera sie DOKLADNIE TAK SAMO?

    ach, te wyobrazenia o zagranicy...rotfl.

    a tak na powaznie, spusc troche powietrza, bo tak troche uwazasz sie za niewiadomoco. jak my wszyscy zreszta, ale nie miejsce to ani czas na opisywanie najwiekszego paradoksu spolecznego.

    peace.

    ReplyDelete
  16. Ktos kto pisze hate maile i nie podpisuje ich swoim nazwiskiem sam powinien spuscic powietrze lub go duzo nabrac w pluca od czasu do czasu (zeby dotlenic mozg - przydaje sie).

    Banaly lepiej zachowac dla siebie.

    pozdrawiam,

    Oskar Stelągowski

    ReplyDelete